Droga w zapomnienie

Po błotem ze smutku oblepionej twarzy

i przygniecionej lawiną rozpaczy

zawodu łza płynie co szemrząc się skarży:

Miłość przegrała i nic już nie znaczy.



Ze wstydu odchodzę ze spuszczoną głową

paląca tęsknota żal w sercu rozpala

patrzył już nie będe za miłością nową

gdyż piłem ze swego Świętego Graala.



Natręctwem myśli kopiącej w przeszłości

wspomnienie jego z mym sercem się kłóci

które raczej się woli pogrążyć w nicości

niż wierzyć że radość już nigdy nie wróci.



życia zegar karczować nie pozwala

gąszczu błędów obrastających strate

brnąc wciąż do przodu umysł zniewala

szaleństwa huragan czyniąc moim bratem.



Obrazu jutra kolory są czarne

tymi barwami samotność maluje

wytrzymam długo? szanse raczej marne

droga bez Graala, w zapomnienie kieruje.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online · Michał
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie