Dla Pati

Kiedy mnie ciemność dotyka

dnia będąca zwieńczeniem

w snach do Ciebie umykam

goniąc palące pragnienie.



Badam ustami twą szyję

włosy przeczesuje rękami

choć tak naprawde nie żyję

będąc tu za kratami.



Mam tylko wyobrażenia

twą zjawe w miłosnym półśnie

czasem dziwne wrażenia

uczucie że dłoń mnie jej muśnie.



Zdaje się czuć zapach skóry

zdaje że głos słysze błogi

mimo że dookoła mnie mury

a między nami szmat drogi.



I cały gdy we śnie utone

i jawa już mnie nie trąca

przytulam Ciebie swą żone

pieszczot słodkości brak końca.



Byciem razem się racząc

w miłosnym uniesieniu

tak wiele dla siebie znacząc

poddajemy się wspólnie pragnieniu.



To są me we więzieniu noce

warto abyś wiedziała

że tuląc zapluskwiałe koce

za ciepłem tęsknie twego ciała.



Dziwna ta ma Walentyka

tym razem nie zapomniałem

bo ty żono, i dzieci - rodzinka

to najwspanialsze co miałem.
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online · Michał
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie