wśród kwitnących drzew

półtora kilometra od lata
w zenicie
rzuciłem kotwicę na krzyk samotności

szłaś szeptem na paluszkach
zwiewna taka
pozostawiając ciche aczkolwiek wyraźne
ślady na moim odczuwaniu

powiedziałem dobrze że jesteś

wtedy odeszłaś
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie