u schyłku motyla

O życiu
na szubienicy prawdy
ubierasz mnie w pętlę o skrzydłach

to historia z końcem
wszędzie smutne stagnacyjne kolory
rozpada się świat po niebo
boskie poranki odeszły

w zapomnienie

przyćmiony wiszę sam
i słucham muzyki
taka dumna odchodzisz głucha

wzajemność
nigdy nie była twoją mocną stroną

ku spaleniu nadziei
do słońca już tylko ćma
3 1
27 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
motyle długo nie żyją,ćmy w słońcu się spalają a poranki boskie są,ćmy kolorowe w bieli zasypiają by nocą skrzydła rozwinąć w:)
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie