lekcja pokory
na rozstaju nóg
próbuje zrozumieć
znaczeniem nieprzebytej drogi
pozbawiony ścieżek idę w iluzję
pod zimowym kapeluszem
trzymając zieleń drzew
czaruję własne halucynacje
pożółkłe jeszcze jesienią
tylko w ogrodzie wiosna
tęsknota
i mały domek z kart
zbudowany z westchnień do edenu
walcząc z własnymi słabościami
patrzę w błękit
rozprawiam się ze słońcem
by zaślepiony azymut
nie stał się jedynie przemijaniem
już pokorny ale wciąż sobą
twojego kierunku uczę się od nowa
próbuje zrozumieć
znaczeniem nieprzebytej drogi
pozbawiony ścieżek idę w iluzję
pod zimowym kapeluszem
trzymając zieleń drzew
czaruję własne halucynacje
pożółkłe jeszcze jesienią
tylko w ogrodzie wiosna
tęsknota
i mały domek z kart
zbudowany z westchnień do edenu
walcząc z własnymi słabościami
patrzę w błękit
rozprawiam się ze słońcem
by zaślepiony azymut
nie stał się jedynie przemijaniem
już pokorny ale wciąż sobą
twojego kierunku uczę się od nowa
6
3
62 odsłon