tęsknota święci
tryumf wśród róż
łamiemy kolce nie możesz
usnąć słowem na niby
nakarmić ptaków
te marzenia to wojna potęg
druga strona pragnień
otwiera drzwi światła
w mój i twój prześwit
nasz azyl na leśnej polanie
nie podąża bezradnością
kocham naturę a ty
każdym listkiem nowej zieleni
wśród niewypowiedzianych
słów mało żeby opisać
poświęceni
odnajdziemy siebie
zaczniemy widzieć
przez pryzmat zwykłych dni
drzewo na opał
łamiemy kolce nie możesz
usnąć słowem na niby
nakarmić ptaków
te marzenia to wojna potęg
druga strona pragnień
otwiera drzwi światła
w mój i twój prześwit
nasz azyl na leśnej polanie
nie podąża bezradnością
kocham naturę a ty
każdym listkiem nowej zieleni
wśród niewypowiedzianych
słów mało żeby opisać
poświęceni
odnajdziemy siebie
zaczniemy widzieć
przez pryzmat zwykłych dni
drzewo na opał
1
2
27 odsłon