szkicem wyzwolenia

w nieczystej pościeli na rozstaju nóg
odeszłaś w milczenie zapatrzona
w o jeden świt za daleko

uwiedziony lodowym płomieniem
dałem się zwieść sedymentacji uczuć

na drzewach stopklatka ptakom
fruwającym po ziemi brakuje skrzydeł
a ja wciąż szukam w śpiącym parku
tamtej mówiącej niebem

dzwonię po raz kolejny
wybrany numer jeszcze nie istnieje
2 0
12 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie