nad brzegiem rzeki

O życiu
spaceruje niszczącym krokiem
poległy świat moich słów
spoglądając ukradkiem w stronę światła
głupi nuci pod nosem melodię
zapożyczoną z monologu manekina

chciałby zapleść dni w warkocze
lecz witraż pragnień utonął w lamencie pogorzelisk
przejazdem spirala szkarłatnych pragnień
zatoczyła ognisty krąg
zwróciwszy rufę w kierunku pijanych snów
pod pretekstem szczęścia

tak kończą się podróże szklaną łódką
1 2
27 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Intrygujący wiersz! ,, Zapleść dni w warkocze... Coś mi to przypomina... ;))
karioka83 13 lat temu
Przesyła się podwójnie, a więc pozdrawiam :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie