kiedy spadną purpurowe klapki

majtki na dupę
dosyć pierdolenia o uczuciach

oczy wpatrzone w niebo
tęcze łany pszeniczne gwiaździste noce
kwiaty we włosach wiatr ogniska we dwoje
spacery w dłonie zaplecione po wieki
aż po karmienie kaczek

no i masz swoje banialuki
bzdury grające w chuja z odczuwaniem
nadaremno wracają w dylematy
koścista dłonią i ostatnim zębem
chwytając nadzieję za jajca

powroty do bredni o spełnieniu
rozpieprzają w pył logikę myśli
są jak rozdwojenie jaźni
z odsłoniętą przyłbicą patrzące na to
co nie ma siły się zdarzyć

więc proszę
nigdy więcej się na mnie nie kładź
ta patologia powoli zabija
a wersy ułożone w banały
wkurwiając sens wypaczają znaczenie

o święta naiwności
chuj w dupę takiej miłości

tylko mi nie mów
że teraz dopiero ci dobrze
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
:)
K
kaja-maja 13 lat temu
łaj mocne/majtki na dupę/dosyć pierdolenia o uczuciach/placki do szafy/weswla nie ma/o nie,nie moja panno/ja mam zbyt wygorowane wymagania w milości/ja pakown ą dłoń/i nie dogadali się/w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie