horyzontem zdarzeń

Miłosne
moje mewy odlatują trzydzieści dziewięć
na północny zachód

od pierwszego snu
pocałunek wiatru trzymam w ramionach
ekstazą zamykając upór
w nieskończonościach możliwości

w kieszeniach dumnie noszę twoje imię
by wreszcie poskładać w zamek z piasku
wszystkie szepty złapane pajęczyną światła

moje mewy
odlatują prosto na wiosenną
trzydzieści dziewięć na północny zachód

twojego czasu
6 5
82 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
ładnie --pajęczynowo:)
firlo 14 lat temu
:)))
karioka83 14 lat temu
Świetny wiersz! Najbardziej podoba mi się fraza:,,w kieszeniach dumnie noszę twoje imię/by wreszcie poskładać w zamek z piasku/wszystkie szepty złapane pajęczyną światłaTylko tak jakoś powiało smutkiem... Szkoda... ;) Pozdrawiam serdecznie
firlo 14 lat temu
czemu chłodem karioko? ... uśmiecham się ...:))))
karioka83 14 lat temu
Nie napisałam,że chłodem, tylko smutkiem... To ciepły smutek... ;)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie