w chleb powszedni wracasz z niebytu
nadrobimy pominięte chwile
przy kolacji zagrzebiemy wspomnienia
kilka marnych szkiców z nicości
przerabiając na kolorowe obrazy
w odcieniu ze śniadaniem w tle
oprawiamy świty w ramy okien
z widokiem na jutro
drzwi przyjdą później jeszcze zanim
zapłonie pamięć
nadrobimy pominięte chwile
przy kolacji zagrzebiemy wspomnienia
kilka marnych szkiców z nicości
przerabiając na kolorowe obrazy
w odcieniu ze śniadaniem w tle
oprawiamy świty w ramy okien
z widokiem na jutro
drzwi przyjdą później jeszcze zanim
zapłonie pamięć
6
3
62 odsłon