Zagubione Ja

O sobie
Kim że stałem się ja, krocząc bezimienną drogą,
zatracony w wątpliwościach, pod stopami się płożą.
Czy już własnym cieniem, z życiowej obdarty szaty,
otumaniony niewiedzą, błądząc po czasu tarczy.
Kiedy tak dalece odległe stały mi się bliskie sprawy,
echem świadomości dźwięczące umysłu korytarze.
Niepodobny sobie, w lustrzanym gubiąc się odbiciu,
ze skrawków wspomnień snując nostalgii wywód.
Gdzie wyglądać sensu w rozmytym pejzażu,
dosadnie nasączonym brakiem woli, uczuć i ładu.
Na chybotliwych przesłankach w nicość mknę,
pod parasolem wersetow w rozdarty, łkający dzień.
4
62 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
P . . ) ble bo ... ŁY
E
eMTi 11 lat temu
dziękuję za poradę campergit :) a Panu ryty proponuję dopisać przed nikiem -- po :D
A
alali 11 lat temu
warsztat to nie wszystko,jakaś głębia jest w Twoich tekstach.pozdrawiam
ryty 11 lat temu
...oosz Ty żłobie pasiasty! a POlodowcowy mutonie bez wygłady ...campie... ;) Ty zajmij się wierszem i jego malizną, nie mną pokrako człeka :)) ... nie mną... :|
_______________
Kimże... _ być winno, ...już na samym wstępie ktoś, kto chce mnie uraczyć, plamę daje...

Czy mam mówić dalej? ... :D
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie