Ślady

Tęsknota
Jak indiański tropiciel
szukam twoich śladów

pochylony do ziemi
wypatruję źdźbeł trawy
przygniecionych do gruntu
twoją drobną stopą
wciąż wierzę
że przychodzisz w to miejsce
każdego wieczora
gdy księżyc otwiera
swoje srebrne oko
pokładam nadzieję
w kropelkach rosy
po chłodnej nocy
liczę że nie pozwoliły
podnieść się trawie

milimetr po milimetrze
sprawdzam korę drzewa
o które oparta
zalotnie patrzyłaś w moje oczy
głaszczę ją delikatnie
przesuwając dłoń po chropowatym pniu
jakbym chciał wyczuć i pochwycić
resztki ciepła twoich dłoni

w powietrzu
wciąż wyczuwam twój zapach
słodki zmysłowy niepowtarzalny
lubiłem się w nim zanurzać
upajać się
i otulać
jak dywanem twoich włosów

zimny powiew wiatru
jak poranne mgły
rozwiewa złudzenia
przecież ciebie od dawna
już nie ma
7 2
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 13 lat temu
hm... wyrażanie tęsknoty lubię w jesienne słoty, nie mierzę jej w milimetrach - fizycznie niemożliwe i uważam to za nietakt, przychodzi sama, zaduma nieubrana, tak sobie:) w piwnicznej części czuję mrowie.:) Ciao Doktorku:)
ajw 13 lat temu
Z tęsknoty pisze sie wiersze jak mawiała Poświatowska :) ładnie tęsknisz ..
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie