Przed szereg

O sobie
Karzeł i olbrzyma zmierzy swoją miarą
ubranko mu skroi jak dla siebie ciasne
do życia wyznaczy ziemi mały skrawek
i racje wydzieli według potrzeb własnych

a gdy ktoś wyrasta ponad poziom karli
głowę nosi w chmurach w niebo śmiało patrzy
samym swym istnieniem drażni karłów plemię
w zawziętości będą ściągać go na ziemię

ja pragnę się mierzyć z górskimi szczytami
promieniami Słońca rozczesywać włosy
wzrokiem błądzić w gwiazdach przebywać przestrzenie
pozostać nieczułym na zawistne głosy

zamierzam więc wzrastać coraz wyżej sięgać
po to co zakryte przed krasnali wzrokiem
niech zazdrosne karły ogień złości pali
nigdy się nie stanę tak jak one mały
13 3
97 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Smok 12 lat temu
Buńczucznie, jakby zapobiegawczo że ktoś zaraz zacznie szczekać i gryźć – hm! Aż mi przyszedł do głowy klasyk Peji: I nie zmienia się nic, gdzie m.in. padają takie słowa, chyba adekwatne na tą okazję: „nie sięgam po więcej bo u...lą ręce”. Od trzeciej strofy podmiot liryczny lata już jak Ikar (uwaga na słońce i zawistnych krasnali) i werbalizuje wezwania Ody do młodości naszego wieszcza. Ok, wszystko dobrze byleby nie deptać stokrotek. A, i jeszcze jedno: konstrukcja tekstu działa całkiem sprawnie, powiedziałbym że to jego główna zaleta – i w tym upatruję ciekawych dokonań ze strony Autora, na przyszłość. Pozdrawiam tych, którzy latają pod szerokim niebem.
K
kaja-maja 12 lat temu
czasmi nie wszystko jest takie proste/mlodszy może ugodzić wyższego/ze złości popaść w skrajność/lecz prawdą jest gdy jest napisane jeden rozmiar dla wszystkich to nie pasuje na nikogo/jak ukryta wada nigdy nie pozostanie ukryta/mali zawsze są jak mrówki w grupie rosną/jak ujadają to wszystkie naraz/
a zasady zawsze określa ten co ma przestrzeń przed sobą a nie zloto w:)
spiro136 12 lat temu
popieram...:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie