Pierwsza wyprawa

Tęsknota
Pamiętasz
chłód mazurskich nocy
żółty namiot co nad brzegiem stał
plecak ciężki jakby ważył tonę
razem z nami wędrował przez kraj

pamiętasz
odliczanie boi
stary kajak sunący wśród fal
białe kwiaty w gąszczu nenufarów
i zatoczki dzikie pośród trzcin

pamiętasz
twarz spaloną Słońcem
drobne piegi co pokryły nos
pocałunki które do dziś czuję
i pieszczoty co burzyły krew

ja pamiętam
11 7
127 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Ta pierwsza wyprawa pewnie była super tak jak ten wiersz
Pozdr.
doktorek 13 lat temu
Była super! A lato było piękne tego roku. Sierpień 1995. Inny to był jeszcze świat. Pozdrawiam
ogród 13 lat temu
moją pierwszą wyprawę tez pamiętam:)
takietam 13 lat temu
te końcowe pamiętam chyba zbędne
doktorek 13 lat temu
Takietam może tak, a może nie. Podkreśla (nadaje) znaczenie dla mnie tego co było. Wyobraź sobie co by było gdyby ostatni wers brzmiał: bo ja już zapominam/zapomniałem? Wymowa wiersza byłaby zupełnie inna.
pańcia 13 lat temu
skoro tyle o tym napisałeś, to nie ma wątpliwości, że pamiętasz :) też widzę ten tekst bez ostatniego wersu:)
takietam 13 lat temu
dla mnie zwrot: 'pocałunki które do dziś czuję' wystarcza za końcowe
'ja pamiętam' ale plwaj na moje marudzenie.szukanie dziury w całym
to tylko taka moja niewinna rozrywka.pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie