Biały fortepian

Stoję w półmroku.



Jak cicho



Boję się ciemności.



Śnię,czekam



Słyszę kroki.



Podchodzisz,



otwierasz wieko mej duszy.



Siadasz przy mnie.



Dotykasz.



.Dłonie Twe delikatnie muskają.



Rozbrzmiewam cichym akordem



jakby z otchłani wydobytym.



I gram.



Już nie ma ciszy.



Unosisz dłonie



i spadasz na mnie.



Mocniej



Mocniej



Jak boli.



I wstajesz



I zamykasz wieko mej duszy.



I znów półmrok



I cisza.



Boję się ciemności.



Słyszę kroki



Odchodzisz



Już nie śnię



Nie czekam.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie