Biały fortepian
•
Stoję w półmroku.
Jak cicho
Boję się ciemności.
Śnię,czekam
Słyszę kroki.
Podchodzisz,
otwierasz wieko mej duszy.
Siadasz przy mnie.
Dotykasz.
.Dłonie Twe delikatnie muskają.
Rozbrzmiewam cichym akordem
jakby z otchłani wydobytym.
I gram.
Już nie ma ciszy.
Unosisz dłonie
i spadasz na mnie.
Mocniej
Mocniej
Jak boli.
I wstajesz
I zamykasz wieko mej duszy.
I znów półmrok
I cisza.
Boję się ciemności.
Słyszę kroki
Odchodzisz
Już nie śnię
Nie czekam.
Jak cicho
Boję się ciemności.
Śnię,czekam
Słyszę kroki.
Podchodzisz,
otwierasz wieko mej duszy.
Siadasz przy mnie.
Dotykasz.
.Dłonie Twe delikatnie muskają.
Rozbrzmiewam cichym akordem
jakby z otchłani wydobytym.
I gram.
Już nie ma ciszy.
Unosisz dłonie
i spadasz na mnie.
Mocniej
Mocniej
Jak boli.
I wstajesz
I zamykasz wieko mej duszy.
I znów półmrok
I cisza.
Boję się ciemności.
Słyszę kroki
Odchodzisz
Już nie śnię
Nie czekam.