smaki

zapomniałem dziś o jej dłoniach.

to do mnie zupełnie niepodobne.

nie pamiętam też oczu, włosów, ust---

moja astralna kobieta (jak zwykłem ją nazywać)

---już nie istnieje.

zgubiłem gdzieś świadomość -

ona wskazywała kierunek. to te moje dziurawe kieszenie.

wracam do siebie/do życia przed.

do bycia przed.

i wciąż zapominam o obietnicach, o miłości.



astralna kobieta jest jak dziecko.

powtarza wciąż te same błędy. a później przymila się.

jak kot.

nienawidzę tego przymilania. czasem mam ochotę

ocucić ją mocnym uderzeniem w prawy policzek.

albo lewy.

to i tak bez różnicy.

astralna kobieta jest jak dziecko.

chyba nie chcę mieć dzieci.

kochają za mocno, są zbyt absorbujące...



zwkłem ją nazywać - kobieta namacalna---

ma wady.

kobieta wadliwa.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie