bezdech

O sobie
od czasu uwięzienia w swoich rolach
wszystko powoli umierało

dusił się

przerażony jak zając
którego oślepiły reflektory
nadjeżdżającego samochodu
znał już wszystkie niuanse samotności
w domu pełnym ludzi

wyłoniła się z ciemności
idąc do niego pochłaniała ją
lśniąc jak najdroższy kamień

wziął ją z całej siły
jakie tkwiły w ciele
a ona wzięła jego
i oboje krzyczeli a potem
patrzyli na siebie

i byli zdziwieni
12 4
102 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
troszkę dużo tych jego ona oboje ale to w afekcie :)
artpla 13 lat temu
no racja zaraz skrócę bo widzę ,że można ;)
takietam 13 lat temu
na odkrywanie ameryki zawsze czas
sarahkane 13 lat temu
tak.
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie