Uciekając poprzez Trawę...

Czy jutro nadejdzie.

Czy coś jeszcze jutro będzie.

Może to właśnie ten dzień będzie co spokój duszy szukany przez lata z nim przybędzie.

Pieczętując na twarzy uśmiechem swe orędzie.

Szukając go poprzez hałas myśli wciąż grzebiemy go dążąc do niego w obłędzie.
Lecz czy w ten sposób kiedyś nadejdzie.

Nie każdy jest w stanie przetrwać w tej wyprawie szukając go jak liści w ciąż poruszającej przez wiatr trawie.

Uchwytny na moment sekundę gdy wciąż skądś zawiewa.Dobrze że dano nam nadzieję...
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie