Zielony klucz

Miłosne
Kiedy śpisz
ja stoję obok
odmierzam
ważę i zbieram
Twoje sny

Siadłam na skraju
zielonych myśli
i z młodych pędów utkałam nić

Niczym bluszcz
owijam
Pośpiesznie
zachłannie
zrywam

Każde mrugnięcie
zamieniam w dreszcz
namiętnie czuciem
podszywam

Powoli, po cichu
zdejmuję z twarzy
pytania donikąd
układam Cię w szyk

Na odwrót przestawiam
sztukuję, zamieniam
rzeźbię palcami
całego pochłaniam
od stóp do głów

Otwórz oczy
jak wilk
przyczajona
noc już zawyła

Weź zielony klucz
zamknij drzwi
Czas iść.
9 6
107 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
Czyżby cykl nieskończony,zielony klucz pozwoli wrócić nim kolejna zawyje noc?
Vera 11 lat temu
Tu wszystko jest możliwe .. zielony klucz otwiera wszystko.. od nowa .. :D pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
Efora? dziękuję za ocenę- poproszę o wyjaśnienie słowa peelka :D pozdrawiam!
Vera 11 lat temu
dziękuję serdecznie za wyjaśnienie :) pozdrawiam ! :)
zyga66 11 lat temu
na schadzkę ? ...;)
Vera 11 lat temu
(Zyga) :) na wielką podróż do miejsca, gdzie wszystko można zacząć od nowa ... Zielony klucz wszystko załatwia :D pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie