Sekret malarza

Melancholia
Pomieszało mi się w głowie
nie żałuję farb

Lubię kiedy świat
płynie wbrew palecie

Pędzel usiłuje tańczyć ze mną
znów nie w takt
depcząc mi po palcach
niedomalowanym
bezkwieciem

Nie zrażam się
obracam
pustkę
w żart

W końcu
każde białe płótno
odnajdzie swój pretekst

by odmalować utracony czas
podwójnie
w dwójnasób

rozlać się żywą czerwoną plamą
wzbudzić życie

jedną śmiałą kreską
wydobyć z dna spojrzenia

.Miłość.
9
147 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
fajny dynamiczny :)...tak sobie czytam...by odmalować utracony czas...rozlać się żywą czerwoną plamą...
Vera 11 lat temu
Dziękuję :) czasem myślę sobie, że nie ma co czekać na odpowiednią chwilę, tylko tu i teraz pozwolić czerwieni szaleć. Bo życie znika jak kryształki piasku w klepsydrze.. Pozdrawiam
Helen 11 lat temu
O bardzo fajny....:)lubię fragment z czerwoną plamą, która wzbudza życie...bardzo na tak:) pozdr.
Vera 11 lat temu
Dziękuję:) czerwona plama to taki mój mały symbol wyjścia z marazmu, zamknięcia przegranych, bolesnych spraw. Nowy start :)
Helen 11 lat temu
To bardzo fajne porównanie....gdyż każdy ma taki swój nowy start w pewnym momencie życia ( jedni nazywają to przebudzeniem) :) (inni zaczynaniem od zera:)))
Vera 11 lat temu
Dokładnie ..Helen :) uważam, że każdy powinien przeżyć w swoim życiu swoiste przebudzenie i zacząć żyć całym sobą od nowa. Pozdrawiam!
malarz 11 lat temu
tak to dobry wiersz pozdrowienia od malarza :)
Vera 11 lat temu
Słowa podziękowania dla Pana Malarza :) Ps.czyżby kolega po fachu?? bo Vera oprócz malowania słowem tworzy też czasem na płótnie :D hihi
A
alali 11 lat temu
przyjemnie poczytać:)..bardzo ładny wiersz
Vera 11 lat temu
Dziękuję Alali :))
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie