Ucieczka

Tęsknota
Bywają dni bez słońca
zakurzone i postrzępione
słowa

Kiedy w pośpiechu
pakuję do walizek
maski i farby
i z wolna

rozpływają się obrazy

kapiąc tanim złotem
płaczą perły i łzy..

Wtedy wynurzam się z wody
rozpościeram złamane skrzydła
szykując się do lotu
pruję przestrzeń

Eteryczna i wolna
zamieniam niebo w ogień..

Gdy płomień zaczyna pożerać
trawić i gryźć
stajemy się jednym
nieodgadnionym

Przepraszam

Odejdź..
5 8
107 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
piękna ta fantazja... zaskakuje raptowne zakończenie :)
ryty 11 lat temu
jak Feliks z popiołów ... ;P
Vera 11 lat temu
Dziekuję :D ... Czasem po prostu choćby się strasznie czegoś pragnęło .. w ostatniej chwili trzeba powiedzieć nie.. Więc pozostaje marzyć..
Helen 11 lat temu
Marzenia są piękne:)))) i ten wiersz też:) pozdrawiammm
Vera 11 lat temu
Bardzo dziękuję wszystkim za tyle miłych słów :) :) :)
gizela1 11 lat temu
nic tu banalnym nie jest...i jaka prostota..:)
dziki chomik 11 lat temu
nie odganiaj ich niech rosną w Tobie.nie warto mówić nie marzeniom.jest fałsz w tym co piszesz.chcesz ale nie chcesz.możesz ale nie możesz.coś blokuje przepływ
Vera 11 lat temu
hmmmm.... wszyscy macie po troszku rację :P chciałabym ale nie mogę, ale może kiedyś, narazie przepływ musi być zablokowany, bo gdybym puściła liny, mogłoby się skończyć katastrofą... pozdrawiam!! :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie