Spotkanie

Egzystencjalne
Zdaje mi się dzisiaj
że widziałam oblicze
bez twarzy

Wpatrzone wciąż we mnie
liczyło pośpiesznie
zamaskowane
żale i obrazy

Nie mogłam nic ukryć
chociaż skrawek
choć najmniejszy okruch

Przerwałeś mi w pół słowa
gorączkę moich tajnych modlitw

Spojrzałeś na mnie.

Ogniem co nie boli
Łzami, które milczą
dotykiem, który pali..

Horyzontem straconych
w pośpiechu zabijanych zdarzeń

Złym adresem pomylonych miłości..

To Zabolało..

Nie patrz więcej
Weź co Twoje
zamroź myśli.

Przecież i tak
spotkam się z Tobą

Po cóż mi więcej?
6 5
82 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
ciekawie pokazałaś gasnące uczucia prowadzące do rezygnacji...pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
Zgadzam się z Zygusiem:) ale dodam że jest też żal...bynajmniej ja go wyczułam:)))) pozdrawiamm:)
Vera 11 lat temu
Dziękuję kochani :) faktycznie zawarłam to o czym mówicie, ale tak naprawdę wiersz zawiera dwie zakamuflowane treści.. Podpowiem, że uczucia (treść powierzchowna) są tylko przykrywką, prawdziwa treść głęboko dotyka sfery duchowej.. Pozdrawiam!!
wiesiekza 11 lat temu
Piękny wiersz, porusza sfery bardzo mi bliskie płynące z wnętrza podświadomości życia.
wiesiekza 11 lat temu
Piękny wiersz, porusza sfery bardzo mi bliskie płynące z wnętrza podświadomości życia.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie