Pełnia

Pełna jestem
powita na nowo
zbłąkana w skowycie
bezpańska,kompletna do cna

Nabieram pomału
kolorów wymiaru
okradam ciemność z gwiazd

Wylewam się ciszą
i sycząc i gryząc
podpełzam do granic
dna,

Skąpana w niebycie
przenikam na wylot
upijam noc za dnia..

Zatrzymać nie mogę
zabieram więc oddech
i skrzydła łamię na pół

Dziś nie miej mi za złe
przybyłam na jawie
TY nie znasz mnie

Ja nie mam szans.
1 2
27 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
odkryłem rytm, a nawet rymy, niezłe :)
Vera 11 lat temu
haha dziękuję :D choć przyznam-nie planowałam tego- nigdy nie wiem jak wyjdzie - jakbym była sterowana :) pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie