Ktoś

Egzystencjalne
Jak źdźbło zmęczonej trawy
pod naporem wyczekanych kroków
słaniam się

Jak okruch przedwcześnie odrzuconych marzeń
ośmielam się patrzeć Ci w twarz

Bez zakończenia
trwać będę
zawsze od nowa
biała strona

Na marginesie błędu
uwieńczona krzyżykiem stracenia
budzę się znów żywa

Z popiołu skrzydła zrywam
niekontrolowany pęd światła
z zadeptanej iskry wzbijam się
jak biały ptak

Płynę rwącym strumieniem w dół
idealnie czysta woda

..nieskazitelna dłoń

.....trzyma mnie

Ktoś..
13 5
117 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
napisz ...okruszek...i spoko...ptaszki go zjedzą...a ze żdziebeł gniazdko uwijom
Mario Sz 11 lat temu
Troska o innych nadzieja na lepsze jutro, trzyma nas i zmusza do walki z przeciwnościami, :))
Helen 11 lat temu
:)))
zyga66 11 lat temu
przygniatający balast i chęć pozbycia się go...pozdrawiam :)
Vera 11 lat temu
Dziękuję kochani:* wszyscy po troszku macie rację.. chociaż kluczem jest tu ów Ktoś... bez tego silnego, niezawodnego uścisku żaden lot się nie może udać .. Pozdrawiam..
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie