Przytroczone pióra do mięsa...
Skrzydła wyrwane..
Dziury do nich ołowiem zalane..
Nie powiem, boli...
Jednakże wciąż sypałbym do ran tych soli...
Jeśli to by spełniło me potrzeby i pragnienia...
A tak... Moje życie do wyrzucenia...
Dziury do nich ołowiem zalane..
Nie powiem, boli...
Jednakże wciąż sypałbym do ran tych soli...
Jeśli to by spełniło me potrzeby i pragnienia...
A tak... Moje życie do wyrzucenia...