Kałuża złota gwiazdami

Dziękuję Ci za to, że potrafisz ze mną płakać,

Gdy deszcz smutku spływa po policzkach,

Gdy stoisz ze mną na samotności skałach

Zimnych i martwych, gdzie ślepa uliczka

Uczuć pogrąża nasze dłonie i oczy.



Tak samo cierpisz i uciekasz jak ja,

Tak samo pragniesz podejść i wskoczyć

W obłoki miłości, jak najzwyklejszy ptak

I unieść się do kałuży złotej gwiazdami.

Tylko dlaczego, dlaczego nie potrafimy?



W zamazanym lustrze, swoimi marzeniami

Wycieramy twarze i bezczynnie tak stoimy...

Kto nam zakazał używać miłości?

Choć daleko od siebie, ja i tak czuję,

że kocham Cię w głuchej samotności

I za brak Ciebie mimo wszystko dziękuję.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie