Idąc przez miasto ciemną drogą.
Ogarnięty lękiem, strachem, trwogą.
Widząc latarnie, ludzi stworzonych.
Nałogami spowitych, życiem zmęczonych.
Czy to współczucie? Nie, coś innego.
Serce płacze, nie chce czuć tego.
Wołam głośno o pomoc do nieba.
Nie chce czuć tego, nie tego mi trzeba!
Gdy łza z oka spływa.
Gdy serce ożywa.
Krzyczę. Czemu to się dzieje!
Nie chcę czuć, ten świat nie istnieje.
Ogarnięty lękiem, strachem, trwogą.
Widząc latarnie, ludzi stworzonych.
Nałogami spowitych, życiem zmęczonych.
Czy to współczucie? Nie, coś innego.
Serce płacze, nie chce czuć tego.
Wołam głośno o pomoc do nieba.
Nie chce czuć tego, nie tego mi trzeba!
Gdy łza z oka spływa.
Gdy serce ożywa.
Krzyczę. Czemu to się dzieje!
Nie chcę czuć, ten świat nie istnieje.
1
1
17 odsłon