Sen o dłoniach (wersja II)

Miłosne
Pójdziemy kiedyś do kina
Na film bez zbędnych pytań;
Zagra gdzieś zdarta płyta,
Kolacja bez świec i bez wina

Wejdziemy do sklepu razem,
Weźmiesz ogórki może,
Ja później słoik otworzę,
Postawię czajnik na gazie

Słowa nie będą potrzebne;
Budując nasz dom na parze,
Chowając w środku co pewne,
Cicho będziemy się starzeć

I tylko dłonie trzymane,
Splecione w warkocz jak drzewa,
Mimo tej ciszy, kochanie,
Będą nas ziemi śpiewać
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie