zapłakane noce

Od siebie
gdy za oknem ciemna noc
w łóżku z zimna drżę
a gorzkie łzy same
cisną się do oczu

zapyta może wiatr
dlaczego właśnie tak
a przecież jakże można żyć,
jeśli myśli nachodzą najgorsze

nie ma przecież nic gorszego
niż bycie na świecie
z dala od miłości
kochając,nie będąc pewnym
wzajemności

nie ma nic gorszego,
niż wizje śmierci
najdroższych nam osób
co mogą,choć nie muszą
się ziścić

żal chwyta za gardło
boleśnie dobijając
nieskazitelność
cierpienie zostawiając w zamian

gdy za oknem cicho sza
w mojej głowie twoja twarz
potok łez rozlewam
ni stąd ni zowąd

jeśli odejdziesz,
zabierz mnie ze sobą
nie zostawiaj więcej
bo tego nie przeżyję,
nie chcę istnieć
w swojej smętnej samotności
pozbawiona ostatniego promyka Słońca,
którym przecież ty jesteś

nawet najmniejszy promyk
może skruszyć lód
i rozpalić zmysły
nieznanej siły umysłu
wystarczy tylko spróbować
3 2
37 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
noc --wybawienie od dnia :)))
Piotr Gniadzik@ 12 lat temu
będziesz płakać,ale tylko ze szczęścia
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie