Zima

Zima jest piękna,

i szlachetnie urodzona.

Przyszła do mnie rano,

cała wzbogacona.



Zapukała o świcie,

budząc wszystkie zwierzęta.

Została na noc,

bym z nią poczuł święta.



Zasypiając w mym łożu

zbudziła się o świcie.

Lecz to był świt zielony,

z uśmiechniętym licem.



I zobaczyłem łzy

na jej białej twarzy.

Odeszła tak jak przyszła.

Może ktoś o niej marzy.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie