lampka
Dogoniły mnie te stwory,
przebiegłe, plugawe, złe.
Obyło się bez pokory,
ja dla nich uległy? O nie.
Jednak nie do mnie tu sapią,
żądne, paskudne, mroczne.
To nie na me życie się kwapią,
czy myślą o niej? Co pocznę?
Do walki stanąć muszę,
uderzę ich starym trampkiem.
Ich sen o grabieży zduszę,
bo kocham swą nocną lampkę.
---
Dziś mama wyniosła z mojego pokoju lampke, którą miałem od maleńkości. Proszę, połączcie się ze mną w bólu i uczcijcie jej pamięć minutą ciszy.
przebiegłe, plugawe, złe.
Obyło się bez pokory,
ja dla nich uległy? O nie.
Jednak nie do mnie tu sapią,
żądne, paskudne, mroczne.
To nie na me życie się kwapią,
czy myślą o niej? Co pocznę?
Do walki stanąć muszę,
uderzę ich starym trampkiem.
Ich sen o grabieży zduszę,
bo kocham swą nocną lampkę.
---
Dziś mama wyniosła z mojego pokoju lampke, którą miałem od maleńkości. Proszę, połączcie się ze mną w bólu i uczcijcie jej pamięć minutą ciszy.
0
0
2 odsłon