lampka

Dogoniły mnie te stwory,

przebiegłe, plugawe, złe.

Obyło się bez pokory,

ja dla nich uległy? O nie.



Jednak nie do mnie tu sapią,

żądne, paskudne, mroczne.

To nie na me życie się kwapią,

czy myślą o niej? Co pocznę?



Do walki stanąć muszę,

uderzę ich starym trampkiem.

Ich sen o grabieży zduszę,

bo kocham swą nocną lampkę.



---

Dziś mama wyniosła z mojego pokoju lampke, którą miałem od maleńkości. Proszę, połączcie się ze mną w bólu i uczcijcie jej pamięć minutą ciszy.
0 0
2 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie