Listy

O życiu
Listy się dzielą na dwa rodzaje,
takie, po których uśmiech zakwita,
i takie, które łzami spływają
w noce bezsenne, gdy nie chce świtać.

Pierwszy pachnący majowym kwieciem
miłosnym flirtem, zauroczeniem
drugi z szypułką po letnim kwiecie,
ością stojące w gardle cierpienie.

Miłosne listy otwierasz z pasją,
pochłoniasz rządki wdzięcznych ogonków,
przy drugim czekasz, nadzieje gasną
czytając słowa w zimnym porządku.

Za sprawą listu barwne motyle
i śpiew słowików słychać gdy śnieży.
Lecz czasem latem, słońce jak kiler
podpala mosty. W nic już nie wierzysz.

Może to dziwne, lecz podświadomie
przyszłych nadawców wybieram sama.
Gdy od początku zachwiany płomień
w liście zamknięty może być dramat.

Tych nieotwartych mam bardzo dużo,
ot, zwykła bojaźń, strach przed ryzykiem.
Leżą w szufladzie i straszą burzą,
kto wie co życie do nich dopisze?
8
92 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Pain 12 lat temu
zgadzam się z Agnieszką
DARTANIAN 110 12 lat temu
To zupełnie różne wiersze, ten jest dobry, myślę że tylko dwie rzeczy go psują, w drugiej zwrotce rym kwieciem - kwiecie no i porównywanie słońca do wiesz czego jest dla mnie no... nie za bardzo ale to już rzecz dyskusyjna Plus za pozostałą część wiersza Pozdr.
gregorsko 12 lat temu
w drugiej strofie masz dwa razy kwiecie zastąp jakimś innym sformułowaniem i na końcu strofy powinno być cierpieniem pozdrawiam lepszy od pierwszego :-) spróbuj napisać wiersz biały bez rymów łatwiej jest wtedy szlifować pisanie
Beatrice 12 lat temu
a ja myślę, że tamten to była zwykła podpucha... :-) pozdrawiam :-)
gizela1 12 lat temu
Jasnorzewska ładnie napisała o listach --- *ktoś list dostał komuś serce bije
idzie czytać pod kwitnące jabłonie ....... jak to było dalej ojejku
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie