Sztorm serc

O sobie
rozdarłem największe sztormy
tak jak płótno Mirosława Szeiba
wszedłem w ciszę
bez zgrzytów zawodzeń i grzmotów

zakułem w kajdany
rodzące się tornada
teraz trzymam je przykute
do ścian emocji
by uwolnić po raz ostatni
podczas mej własnej apokalipsy

jednak nie potrafię okiełznać
jednego bicia serca
karmiącego się słowem
jak czekiem bez pokrycia
więc tańczę jak mi zagra
nad prywatną przepaścią
tam gdzie uwięziłem
swoje dawne el nino
7 1
47 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 12 lat temu
Wyrzuć ‘’mej’’ i będzie git. Swego czasu, na początku pisania, też używałam słów: mych, twych, ale dzisiaj wiem, że ‘’me’’ niektórym, a może nawet wielu, kojarzy się z owcą, dlatego należy tego unikać. Pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie