Ślady po zrzuceniu balastu

Egzystencjalne
Czuję cały czas ten sam ciężar
jakbyś siedziała mi na barkach
mam wrażenie, że jestem Atlasem
trzymającym sklepienie niebieskie

nie zrzucę Cię przecież
do najbliższego rowu
wszak stamtąd Cię wyciągnąłem
gdy topiłaś się w bagnie rzeczywistości
nie wyrzucę Cię na ulicę
przecież wyrwałem Cię z jej szponów
by nie rozszarpały Twej naiwności
nie oddam Cię światu
nie po to uratowałem Cię
gdy gubiłaś się w jego zaułkach

muszę Cię po prostu zabić tak cicho
abyś się niczego nie domyśliła
nawet nie zdążysz tego zauważyć
aż się w końcu ockniesz
2 2
32 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
intrygujące...takie wiersze lubię...pozdrawiam :-)
artpla 13 lat temu
wydaje mi się że za dużo Cię ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie