Czasem mniej znaczy lepiej

Od siebie
Podałaś mi rękę gdy leżałem
w ściekach moich słabości
niestety uścisk był zbyt słaby
jestem w objęciach ich głębokości

gdy szedłem całkiem po omacku
byłaś z przodu z zapaloną pochodnią
niestety zgasła w jednej chwili
na najciemniejszym zakręcie życia

nadmuchałaś mnie swymi słowami
niczym balon do niebotycznych rozmiarów
w końcu pękł z ogromnym hukiem
widocznie miałaś za dużo dwutlenku węgla
w swych płucach

podstawię dren i on odprowadzi
wszelkie zanieczyszczenie z mych żył
na zakrętach poświecę sobie latarką
karmić się już nie będę tuczącymi słowami
przechodzę właśnie na dietę
lekkostrawną…
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 13 lat temu
tak sobie myślę, że może lepiej będzie: byłaś mi zapaloną pochodnią, zamiast: byłaś z przodu z zapaloną pochodnią... pozdrawiam :-)
Pain 13 lat temu
może masz rację:) jesteś baczną obserwatorką, to mi się podoba, bo czytasz uważnie
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie