Przebite stopy

O śmierci
oddech przerywany
jak pożyczka spłacana w ratach
wzrok wyglądający zza ściany
ukryty przed okiem obserwatora
i serce zatrzymane
szare zdjęcie dzwonu
ale bez echa

to wszystko o poranku
a wieczorem los kładzie się
obok na łóżku
jak piórko na wadze bogini Maat
które delikatnie przeważa
by potem już płynąć w żyłach
wyłączając kolejne latarnie
i prowadząc w ciemną dolinę

tam na krańcu drogi
gdzieś za lasem z cierni
wyjdziesz na spotkanie
i z Ojcem i z Synem
3 0
17 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie