Ćma

O sobie
jestem ćmą
którą wciąż trzymasz pod kloszem
i odbijam się od ciemni
po czym znów do góry wznoszę

gdy wyłączasz w nocy światło
siadam w ciszy gdzieś na ścianie
wyobrażam sobie wtedy
twą sylwetkę na tapczanie

będę siedział do wieczora
kiedy znowu włączysz światło
lecz nim dotrę do twej lampy
strącisz mnie jak muchę klapką
5 1
37 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

sebo1944 12 lat temu
Czekam na wiersz biały(nie żeby te były nie takie)Ale już czas :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie