Dystymia

Egzystencjalne
na podłodze leży żywe martwe ciało
o powiekach ciężkich jak story teatru
nie pamięta kiedy sobą poruszało
ani o swych włosach rozwianych od wiatru

obok leży życie wyschnięte jak liście
ponad wisi dusza i zerka za siebie
może to jest właśnie ten codzienny Czyściec
skoro ciężkiej duszy nadal nie ma w niebie

w narożniku domu leżą wszystkie myśli
znów się przegadują która ma przywilej
lecz mieszkaniec ciała dawno je wyczyścił
nie zostanie żadna choćby i na chwilę

na fotelu siedzi pani w różnym wieku
w ręku trzyma klucze do ciała i duszy
kiedy się zasiedzi przy jakimś człowieku
będzie bardzo trudno aby się poruszył
3 3
47 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 11 lat temu
Fajny wiersz, taki w moim stylu... pozdrawiam :-)
K
kaja-maja 11 lat temu
różne mamy dystymie,po nie właściwych lekach też jak też w dystymii jest pies kiedy pan zamyka oczy i rankiem nie wyprowadza go przez kilka dni sam się wciekły staje z głodu nawet zje gzie duszy już nie ma
tylko smród zawinięty w dywan w:)
Ina Boj 11 lat temu
temat bardzo mi bliski
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie