Dotyk mądrości wypracowanej

Światło które nie ma blasku
Tonie w ciemności
Rzeka bez wody
Przestaje nieść życie

Potem nie ma nic
Muzyka się kończy
A szarzy ludzie
Opuszczają trybuny

Kto uprzątnie jadowite węże
Porzucone marzenia z ulicy
Potykając się o pragnienia
Zaśpiewaj mi mała dziewczynko

Zazdrość zazdrość zabija
Nie przyjaźń to a teatr
W szklance wody buzują napięcia
Niech je wypije prześmiewca

Dotknij mnie dotknij starcze
Mądrością swoją styraną
Niech zatrzepocą sztandary
Znowu zapłoną drzewce
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie