Do oszczercy

Kamień rozżalenia
Rzucam w okno
Prowokacji twej i złości
Malowaną twą facjatą

A kanciasty on i ciążki
Co dla myśli- kubłem śmieci
Prawem bytu- oczyszczenie
Gdyż niepokój –stanem wojny

Przecież błędy się zdarzają
Nic nowego nie odkryłem
Lecz nie wolno –sadząc chwasty
Do korzenia stawać tyłem

Nic się samo nie zaleczy
Bierność kurzem nie przykryje
Trzeba byka wziąć za rogi
Facet wie co w portkach nosi
1
27 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 12 lat temu
może i lepszy stan wojenny niż wojna miałaby być,szybka myśl nigdy nie zawodzi wręcz przeciwnie jak sprawiedliwość jest dla silniejszych a inność budzi uczucie litości w:)
P
PO ZA-SOBĄ 12 lat temu
chodzi o oszczerstwo a nie o nierząd
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie