czekam

Czemuś czekam

opętany niejasnością chwili.

Bladym szeptem

dokańcza się we mnie

ogień rzeczy które znam.

Zbyt za wiele

ciągle nazbyt i za często

a więc po co?



Pulsu rytmy

żyłek ścianki

wciąż łomocą.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie