Ulica
Jest ciemno
Wyszłam pobać się
Własnego cienia
Zaskoczyła mnie cisza
Smutna
lecz nie straszna jak wierzyłam
I lampy
Słabo świecące
A ciepłe jak koc
Chciałam się bać
Idę więc środkiem ulicy
Na złość
Samochody nie jeżdżą
Wyszłam pobać się
Własnego cienia
Zaskoczyła mnie cisza
Smutna
lecz nie straszna jak wierzyłam
I lampy
Słabo świecące
A ciepłe jak koc
Chciałam się bać
Idę więc środkiem ulicy
Na złość
Samochody nie jeżdżą
Całkiem pusta