*** (samotność niby taka...)

Egzystencjalne
samotność niby taka samotna
powinna być cicha i niezauważalna
a tak potwornie bezgłośnie krzyczy

i ten przeszywający wzrok jakby
oczami rzucała słowy w dusze
niewinnych jeszcze istot

boję się zerknąć Ci w twarz
bo boję się uczuć które
zrodzone za wczas przepadną

spalone w płomieniu słomianego
blasku gwiazd lecz zerknę
i spłonę i zginę za dnia
1 0
7 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie