Samotność alias Uzależnienie

Egzystencjalne
zażywam cię nieustannie
wpierw nieśmiało mnie skusiłaś
swym wdziękiem i pewnością siebie
zaprosiłaś do tańca
i rzuciłaś w wir szaleństwa
choć opierałem się
wciągnęłaś mnie w siebie
polubiłem twe towarzystwo
twych uśmiechów przy kawie
promienie kłótnie przy obiedzie
i nocne godzenie różnic
wciągałem cię częściej
w mych myśli otchłanie
wkradłaś się niepostrzeżenie
oswajałaś mnie sobą
skradłaś mi serce
a ja leżę i milczę pragnąć cię więcej
bezsilnie śliniąc swych snów
marzenie zabrałaś mi czas
a ja wciąż leżę i milczę pragnąc cię
więcej i więcej nie mogąc zatrzymać
swych rządzy pielgrzymek
do ciebie uzależniony i z drżącym
sercem wzniosłem się do raju
5 2
47 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Ładnie Muminoslaw:) Zgrabniutki ten wiersz..... pozdrawiam
Muminoslaw 12 lat temu
Dzięki :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie