*** (Nawiedzają mnie dusze...)

Egzystencjalne
nawiedzają mnie dusze
niepoznanych mi osób
w snach i z milczącą dezaprobatą
krzyczą bezgłośnie
mamią obietnicami
skazanymi na porażkę
bezsilnie stąpam po
lodowej otchłani
zadają mi cios kolejny
w nadziei skrwawionej
i szepcząc czule poprowadzą
na szaniec beznadziejnych
przypadków aby zawisnąć
wśród swych pragnień
a wszechświat się tylko uśmiechnie
i rozdepcze mrówkę
zgubioną za dnia
3 7
87 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Muminoslaw 12 lat temu
Co mi tak te ogonki pouciekały w tych nosówkach?
Helen 12 lat temu
Ciekawy:) Lubię czytać mroczne wiersze..... Wielki plus :)
Muminoslaw 12 lat temu
To zapraszam do lektury mych straszydeł :)
Helen 12 lat temu
Z pewnością przyjmuję zaproszenie.... witaj pokrewna duszo:)
Livia 12 lat temu
:) ładnie, tak trochę strasznie.. ale ciekawie opowiedziane :)
Muminoslaw 12 lat temu
Do egzorcysty? Lepiej nie, bo jeszcze ze mnie serio coś wygoni :D Kto wam potem będzie takie smuty pisał, jak nie ja? :D
Muminoslaw 12 lat temu
Tak, mrówki to my - ludzie :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie