przed snem
dwa kłębki włóczki na ziemi
patrzę znakiem krzyża
powoli w jedną i szybciej
bez pośpiechu w drugą stronę
dołu nie sięgam, znam
i lekceważę go od wczoraj
góry się wstydzę, nie sięgam
prostuję skrzywienie zaspane
i znowu myślę że jutro
o tej samej porze czegoś zabraknie.
patrzę znakiem krzyża
powoli w jedną i szybciej
bez pośpiechu w drugą stronę
dołu nie sięgam, znam
i lekceważę go od wczoraj
góry się wstydzę, nie sięgam
prostuję skrzywienie zaspane
i znowu myślę że jutro
o tej samej porze czegoś zabraknie.
3
1
27 odsłon