.

Straciłam czujność
na chwilę
na mikrokurwachwilkę
Stałam akurat z tacą,
trzymałam na niej serce,
nieprzygotowana
na strzał w tył głowy.

LEŻĘ

Wściekła rozrywam każde wspomnienie,
unicestwiam każdą sekundę oddaną Tobie.
Wysadzam w powietrze lojalność.
Każde MY w mojej głowie dostaje wyrok :
Śmierć przez pożegnanie.

LEŻĘ

Jeszcze tu poleżę.
Nie mam czym oddychać.
Nie mam siły wstać.

LEŻĘ

Ale jak wstanę.
Już mnie tamtej
nie spotkasz
nie dostaniesz
nie dotkniesz

A tacę sobie weź i żryj z niej aż się zerzygasz.
0
2 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie