gniew

Melancholia
płonę żywym ogniem
nienawiści do Ciebie

podpalam swoją dłonią
wyciągnięte do mnie ręce

trzaśnięciem drzwi wydobywam iskry
które spalą nasz wspólny dom
i nasze zdjęcia w ramkach na stoliku

a Twoje wargi
powoli zwęglają się w zastygłym uśmiechu
ufnym
ostatnim

stoję sam wśród zgliszczy
spalonych mostów i naszych wspólnych miejsc
i szepczę cicho nad Twoim ciałem
przepraszam
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
kurcze dobry!
K
kaja-maja 13 lat temu
czasmi za pózno otrząsamy się
Erza22 13 lat temu
Dobry ! :)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie