W szlachetnej mowie

Egzystencjalne
W szlachetnej mowie
nikt się nie dowie
i nie zobaczy młody ni stary,
jakie tam w tobie siedzą przywary.

Możesz być chmurny...
możesz być durny...
i popędliwy... nawet zgryźliwy...
lecz nikt na widok twój się nie skrzywi,
kiedy usłyszy, że twoja mowa
życzliwa, miła, w układnych słowach...
- nawet jeżeli z lekką przyganą,
ale taktownie, grzecznie ,,podaną,,
tak jakbyś dziecku tłumaczył zasię
-temu w przedszkolu, czy pierwszej klasie
jak pożyteczną bywa nauka
tego co dobre, bo złe nie sztuka
sobie przyswoić...
Dziecko nabroi
to nie od razu rózgą po grzbiecie
- to małe dziecko jeszcze jest przecież.
Nie trzeba łajać tak zaraz w gniewie,
lecz dać za przykład -na przykład- siebie,
by miało chęci, jako i wzorzec
z którego wiedzę zaczerpnąć może.
Lecz taką wiedzę ,,czystego zdroju,,
którą ,,pić,, można bez niepokoju,
że wnet podtruje, albo odurzy,
bo się dziecina nam wynaturzy
i zamiast wzrastać jak dąb czy brzoza
będzie się gięło w cudacznych pozach..
albo spróchnieje aż do korzeni...
Tak więc zły przykład lepiej wyplenić
aby te ,,drzewa,, rosły nam zdrowe.
Jak ? - ktoś zapyta
W szlachetnej mowie- ....
6
74 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
szlachetna mowa :)
bellaona 9 lat temu
bardzo podoba mi się
miks28 9 lat temu
mądre i fajnie podane
K
kaja-maja 9 lat temu
wszystko ma swój czas
jak też miła dykcja mowy
ma szlachetność w sobie
czy uśmiechu lub we łzach
gdzie nie jedni mają
wygórowany akcent na R
też siebie najmniej widzimy
a od dziecka wymagamy
idealizmu
z którego ono się śmieje w:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie